Wiadomości > 

Manifestacja poparcia dla Orbana. 'Nie chcemy być kolonią'

rik, PAP

2012-01-21

Ponad 100 tys. osób zgromadziła w Budapeszcie manifestacja poparcia dla premiera Węgier Viktora Orbana. Demonstrację zorganizowali dziennikarze przychylni rządzącej partii Fidesz, aby pokazać, że prawica wciąż może zebrać tłumy na stołecznych ulicach.

Fot. REUTERS/BERNADETT SZABO

Ponad 100 tys. Węgrów demonstrowało poparcie dla premiera Viktora Orbana. Budapeszt, 21 stycznia 2012
+ więcej zdjęć

Manifestanci - wielu z flagami narodowymi, świecami i pochodniami - przeszli od placu Bohaterów pod budynek parlamentu Węgier. Demonstracja nazwana "Marszem Pokoju" była największym zgromadzeniem od czasu objęcia władzy przez rząd Orbana w roku 2010 i - jak twierdzą analitycy - przypomniała, że partia premiera pozostaje potężną siłą polityczną.

Według najnowszego sondażu mimo iż 84 proc. Węgrów uważa, iż sprawy idą w złym kierunku, Fidesz wciąż cieszy się poparciem ok. 1,5 mln ludzi, a opozycja jest podzielona.

"Węgry nie będą się kłaniać Zachodowi"

- Wielu, którzy tu dziś przyszli, też sądzi, że sprawy nie idą we właściwym kierunku - powiedział uczestnik manifestacji 22-letni Bela Petrik. Uważa on jednak, że popełnione "błędy nie powinny prowadzić do ataków, które nikomu nie służą".

Organizatorzy demonstracji mówią, że miała ona pokazać, iż Węgry nie będą się kłaniać Zachodowi. - Nie chcemy być dominium, nie chcemy być kolonią - powiedział wydawca Andras Bencsik zwracając się do tłumu.

Analityk Zoltan Kiszelly oświadczył, że "liczba uczestników jest jasnym sygnałem, że Fidesz jest największą siłą polityczną w kraju". - Przekazaliśmy też komunikat zagranicznym partnerom, by nie próbowali mówić nam co mamy robić, rząd dobrze sobie radzi - dodał.

2 stycznia w Budapeszcie na apel partii opozycyjnych i organizacji obywatelskich zebrało się na wiecu protestacyjnym 100 tysięcy ludzi. Protestowali przeciwko nowej kontrowersyjnej konstytucji, która obowiązuje od 1 stycznia. Ze strony unijnych partnerów rośnie presja na Węgry, by zmieniły budzące kontrowersje przepisy, uważane przez specjalistów za próbę rozszerzenia władzy centroprawicowego rządu kosztem innych instytucji, a nawet demokratycznych swobód.

W stolicy Węgier odbyła się także inna manifestacja, której uczestnicy - ok. 5 tysięcy osób - domagali się ustąpienia szefa państwa Pala Schmitta; zarzuca się mu popełnienie plagiatu przy pisaniu pracy doktorskiej. Prezydent Węgier zaprzecza, że jego obroniona w 1992 roku rozprawa doktorska na temat nowożytnych igrzysk olimpijskich była plagiatem.

Udostępnij link: Facebook

Komentarze (437)

  • lluscinia71 | 4 miesiące temu

    Dlaczego nie napiszecie prawdy? Jakie 100 tysięcy?
    "Od 200 tys. do 400 tys. Węgrów wzięło udział w ostatnim wiecu poparcia dla premiera Viktora Orbana. To znacznie więcej niż podczas największej do tej pory manifestacji opozycji, której dwa tygodnie temu udało się zgromadzić ok. 70 tys. zwolenników."

  • czarnowidz61 | 4 miesiące temu

    A może zamiast pożyczać pieniądze Brukseli, pomóc Węgrom?
    Wprawdzie za to, to Tusk w Brukseli posady nie dostanie, ale chociaż przysłowie "Polak, Węgier...." nabierze nowego brzmienia.

  • polak-wegier | 4 miesiące temu

    Obserwując od dawna nastawienie większości "obiektywnych polskich" mediów do obecnego Parlamentu i rządu Węgier, należy zauważyć dzisiejszą ciszę lub "odpowiednio dobranie" relacje z wczorajszych wydarzeń w Budapeszcie opartych na opiniach i źródłach "wypróbowanych agencji prasowych". Zachodnie pralnie medialne skutecznie opanowały polskie media

    Węgrzy proszą Polaków o przesłanie polskim mediom, portalom następujących materiałów:

    Emberemlékezet óta nem volt példa ilyen megmozdulásra
    Jak daleko sięga ludzka pamięć nie było przkładu takiej mobilizacji

    mno.hu/belfold/emberemlekezet-ota-nem-volt-pelda-ilyen-megmozdulasra-1045270

    Wczoraj dnia 21 stycznia Węgrzy bardzo spokojnie zademonstrowali w Budapeszcie poparcie dla swojego rządu, który od chwili wybrania przez 1,5 roku po kolei spełnia postulaty swoich wyborców.

    Społeczeństwo węgierskie podziękowało swoim posłom, którzy stanowią 2/3 w Parlamencie za ogłoszenie nowej Konstytucji opracowanej wspólnie z narodem z uwzględnieniem wniosków zwykłych obywateli.

    Mogący pomieścić ok 500 tys. ludzi plac Ludwika Kossutha przed Parlamentem został całkowicie zapełniony, przy uwzględnieniu kilkuset tysięcznych tłumów na ulicach sąsiadujących z placem.

    Ponieważ na Węgrzech nie istnieje dyktatura, dlatego nie było bezpośredniej transmisji z wiecu i z pochodu. Zbędny był udział policji w świętowaniu nowej Konstytucji przez wielusettysięczny tłum, który zapełnił największe place Budapesztu: plac Bohaterów i plac Kossutha przed Parlamentem oraz aleję Andrássyego (2,3 km), ulicę Bajcsy-Zsilinszky (0,5 km), ulicę Alkotmány (0,2 km)

Skomentuj:

Komentarz

Najnowsze wiadomości