Policjant oskarżony przez prokuratora o gwałt
2012-02-05
Prokurator Rejonowy w Nowej Soli skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 42-letniemu byłemu funkcjonariuszowi Komendy Miejskiej Policji. Oskarżony w nocy 24 września 2011 roku w jednej z miejscowości powiatu zielonogórskiego zgwałcił 22-latkę wykorzystując jej odurzenie alkoholem.
W śledztwie ustalono, że 23 września 2011 r. kobieta bawiła się w jednym z zielonogórskich lokali, gdzie spożywała alkohol, tańczyła, rozmawiała z dj-em i poznanymi w barze osobami.
Około godziny 3, 24 września 2011 r. w towarzystwie znajomych udała się do innego baru. Tam wypiła kolejnego drinka. Po jakimś czasie prosiła towarzyszące jej osoby, by pomogły jej skontaktować się telefonicznie ze znajomym, który miał odwieźć ją do domu.
Po jakimś czasie mężczyzna przyjechał po kobietę. Do samochodu pomagali jej wsiąść znajomi. Wszystkiemu przyglądał się oskarżony.
Sprawiał wrażenie, że zna kobietę i że jej towarzyszy, dlatego, gdy oświadczył kierowcy, że pojedzie z pokrzywdzoną ten nie oponował. Mężczyźni zaprowadzili kobietę do jej domu. Tam oskarżony powiedział kierowcy, że może wracać, a on zostanie jeszcze chwilę, a potem wróci taksówką.
W domu 22-latki zgwałcił ją.
Po przebudzeniu się kobieta stwierdziła brak 800 zł, które leżały na lodówce w jej pokoju. Kilka godzin później oskarżony zadzwonił do niej. Pokrzywdzona zawiadomiła policję. Wspólnie z funkcjonariuszami KMP Zielona Góra zainscenizowała spotkanie. 24 września 2011 r. o godz. 17.45 oskarżony został zatrzymany.
Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Około godziny 3, 24 września 2011 r. w towarzystwie znajomych udała się do innego baru. Tam wypiła kolejnego drinka. Po jakimś czasie prosiła towarzyszące jej osoby, by pomogły jej skontaktować się telefonicznie ze znajomym, który miał odwieźć ją do domu.
Po jakimś czasie mężczyzna przyjechał po kobietę. Do samochodu pomagali jej wsiąść znajomi. Wszystkiemu przyglądał się oskarżony.
Sprawiał wrażenie, że zna kobietę i że jej towarzyszy, dlatego, gdy oświadczył kierowcy, że pojedzie z pokrzywdzoną ten nie oponował. Mężczyźni zaprowadzili kobietę do jej domu. Tam oskarżony powiedział kierowcy, że może wracać, a on zostanie jeszcze chwilę, a potem wróci taksówką.
W domu 22-latki zgwałcił ją.
Po przebudzeniu się kobieta stwierdziła brak 800 zł, które leżały na lodówce w jej pokoju. Kilka godzin później oskarżony zadzwonił do niej. Pokrzywdzona zawiadomiła policję. Wspólnie z funkcjonariuszami KMP Zielona Góra zainscenizowała spotkanie. 24 września 2011 r. o godz. 17.45 oskarżony został zatrzymany.
Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Udostępnij link: Facebook
Najnowsze wiadomości
-
Z Krzesin na Alaskę. F-16 lecą na elitarne ćwiczenia [ZDJĘCIA]
-
"Żenujący" wynik Polski w corocznym raporcie dot. matek. Lepiej nią być na Białorusi, Węgrzech...
-
"W piątek nie spadliśmy przed Sejm z choinki" - Duda odrzuca możliwość kompromisu ws. "67"
-
Francja: sformowano nowy parytetowy rząd
-
'Uczmy się dialogu. To się historycznie opłaci' - Bortnowska dla TOK FM
-
USA i NATO nie będą prowadzić śledztwa smoleńskiego. "Zostawiamy to Polakom"
-
A2 nieprzejezdna na Euro, a minister Nowak stawia drogom "trójkę". "Polska zdała egzamin"
-
Prezesi TVP i PR: Spółki są w katastrofalnej sytuacji finansowej
-
Kaczyński teraz już musi przeprosić Agorę? Sąd odmówił przyjęcia kasacji
-
Sawicka wtedy we łzach i dziś z kamienną twarzą [ZDJĘCIA]
