Sikorski: Rosja i Chiny będą mieć na sumieniu ofiary konfliktu w Syrii
2012-02-05
Wetując rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii, Rosja i Chiny wzięły na swoje sumienie kolejne ofiary konfliktu syryjskiego - ocenił w Monachium szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
- To rozczarowujące, że dwa kraje zawetowały rezolucję. Jeszcze wczoraj tu w Monachium wydawało się, że jest możliwe zbliżenie stanowisk i rezolucja, która wpłynęłaby być może na ograniczenie przemocy - powiedział Sikorski dziennikarzom. - Blokując rezolucję w Radzie Bezpieczeństwa, Chiny i Rosja wzięły dalszy rozwój sytuacji w Syrii i ofiary z tym związane na swoje sumienie - podkreślił.
Sikorski wypowiedział się też przeciwko wycofywaniu z Syrii ambasadorów, o co zaapelował premier Tunezji Hamadi Dżebali. - Dyplomacja służy temu, aby kanały komunikacji były otwarte. Dlatego nie jestem zwolennikiem sankcji polegających na zrywaniu dialogu - powiedział.
- Niezmiennie nawołujemy władze Syrii do odpowiedzialności, zaprzestania przemocy i demokratyzacji. Oczywiście druga strona też odpowiada za nieużywanie przemocy - dodał szef polskiej dyplomacji.
Zawetowana rezolucja
Zawetowanie przez Rosję i Chiny rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej przemoc w Syrii, i eskalacja represji wobec przeciwników reżimu Asada było dziś głównym tematem dyskusji w trakcie Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie. Wielu uczestników spotkania nie szczędziło krytyki pod adresem Moskwy i Pekinu, nie brakowało również apeli o międzynarodową izolację syryjskiego reżimu, obarczanego odpowiedzialnością za masakrę cywilów w mieście Hims, gdzie w nocy z piątku na sobotę w wyniku ostrzału zginęło ponad 230 osób, a około 700 zostało rannych.
- Naród syryjski oczekuje działań. Najmniejszą rzeczą jest zerwanie stosunków z reżimem syryjskim. Powinniśmy wydalić syryjskich ambasadorów z krajów arabskich i wszystkich innych krajów - powiedział premier Tunezji, która już w sobotę ogłosiła decyzję o wydaleniu z Tunisu syryjskiego ambasadora. O to samo apelowała też laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Tawakkul Karman. Karman zarzuciła Rosji i Chinom, że wspierają "zbrodniczy reżim Asada".
Minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu ocenił, że spór o rezolucję w sprawie Syrii jest przejawem mentalności z czasów zimnej wojny. Jak powiedział, 20 lat po upadku żelaznej kurtyny w Europie świat arabski ciągle cierpi z powodu utrzymywania się starych postaw. - Chcemy wreszcie zakończyć zimną wojnę w naszym regionie - powiedział turecki minister.
Sikorski wypowiedział się też przeciwko wycofywaniu z Syrii ambasadorów, o co zaapelował premier Tunezji Hamadi Dżebali. - Dyplomacja służy temu, aby kanały komunikacji były otwarte. Dlatego nie jestem zwolennikiem sankcji polegających na zrywaniu dialogu - powiedział.
- Niezmiennie nawołujemy władze Syrii do odpowiedzialności, zaprzestania przemocy i demokratyzacji. Oczywiście druga strona też odpowiada za nieużywanie przemocy - dodał szef polskiej dyplomacji.
Zawetowana rezolucja
Zawetowanie przez Rosję i Chiny rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej przemoc w Syrii, i eskalacja represji wobec przeciwników reżimu Asada było dziś głównym tematem dyskusji w trakcie Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie. Wielu uczestników spotkania nie szczędziło krytyki pod adresem Moskwy i Pekinu, nie brakowało również apeli o międzynarodową izolację syryjskiego reżimu, obarczanego odpowiedzialnością za masakrę cywilów w mieście Hims, gdzie w nocy z piątku na sobotę w wyniku ostrzału zginęło ponad 230 osób, a około 700 zostało rannych.
- Naród syryjski oczekuje działań. Najmniejszą rzeczą jest zerwanie stosunków z reżimem syryjskim. Powinniśmy wydalić syryjskich ambasadorów z krajów arabskich i wszystkich innych krajów - powiedział premier Tunezji, która już w sobotę ogłosiła decyzję o wydaleniu z Tunisu syryjskiego ambasadora. O to samo apelowała też laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Tawakkul Karman. Karman zarzuciła Rosji i Chinom, że wspierają "zbrodniczy reżim Asada".
Minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu ocenił, że spór o rezolucję w sprawie Syrii jest przejawem mentalności z czasów zimnej wojny. Jak powiedział, 20 lat po upadku żelaznej kurtyny w Europie świat arabski ciągle cierpi z powodu utrzymywania się starych postaw. - Chcemy wreszcie zakończyć zimną wojnę w naszym regionie - powiedział turecki minister.
Udostępnij link: Facebook
Najnowsze wiadomości
-
Z Krzesin na Alaskę. F-16 lecą na elitarne ćwiczenia [ZDJĘCIA]
-
"Żenujący" wynik Polski w corocznym raporcie dot. matek. Lepiej nią być na Białorusi, Węgrzech...
-
"W piątek nie spadliśmy przed Sejm z choinki" - Duda odrzuca możliwość kompromisu ws. "67"
-
Francja: sformowano nowy parytetowy rząd
-
'Uczmy się dialogu. To się historycznie opłaci' - Bortnowska dla TOK FM
-
USA i NATO nie będą prowadzić śledztwa smoleńskiego. "Zostawiamy to Polakom"
-
A2 nieprzejezdna na Euro, a minister Nowak stawia drogom "trójkę". "Polska zdała egzamin"
-
Prezesi TVP i PR: Spółki są w katastrofalnej sytuacji finansowej
-
Kaczyński teraz już musi przeprosić Agorę? Sąd odmówił przyjęcia kasacji
-
Sawicka wtedy we łzach i dziś z kamienną twarzą [ZDJĘCIA]

Komentarze (550)
wstyd panie Sikorski, wstyd...
@kacperdrukarz3
tak cie zaślepiła nienawiść do Sikorskiego że nawet gdyby powiedział szanujmy się,to byś pisał ze cię obraża
Biedny klan Assadów! Agenci Mossadu, Mi5, CIA wraz z zachodnimi dziennikarzami mordują ludzi na ulicach, a on nawet sobie nie może postrzelać do demonstrantów.
Ciekawe spojrzenie na Rosję. Autor nie przebiera w słowach
michalwrzecionek.poczytaj.to/The_Fucking_Russian_Sky.ebook