Matka Madzi zostaje w areszcie. Wniosek oddalony
2012-02-10
Katowicka prokuratura oddaliła w piątek wniosek obrońcy Katarzyny W., matki półrocznej Madzi o uchylenie jej aresztu. Śledczy uznali, że kobieta dla zabezpieczenia dobra postępowania musi pozostać za kratami.
Wniosek o uchylenie aresztu kilka dni temu złożył mecenas Marcin Szymonek, obrońca matki Madzi. Adwokat twierdzi, że jego klientka jest niewinna i domagał się od śledczych wypuszczenia jej na wolność.
- Ten wniosek został rozpoznany, jednak nie ujawniamy jaką podjęliśmy decyzję - mówi prokurator Marta Zawada-Dydek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy nie zgodzili się jednak na wypuszczenie Katarzyny W. na wolność, bo w dalszym ciągu sprawdzają, czy kobieta działała sama. W. ma jeszcze jedną szansę na wyjście na wolność: w środę sąd zbada złożone przez jej adwokata zażalenie na tymczasowe aresztowanie.
Katarzyna W. jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci półrocznej Madzi. 24 stycznia zawiadomiła policję, że córka została porwana z wózka w centrum Sosnowca. Przez półtora tygodnia dziewczynki szukała cała śląska policja. W końcu zamarznięte zwłoki Madzi znaleziono w parku Żeromskiego. Matka przyznała, że córka wypadła jej z ręki i uderzyła głową o podłogę. Ze strachu wymyśliła wersję o porwaniu. Policja sprawdza, czy ktoś kobiecie pomagał w ukryciu ciała dziewczynki.
- Ten wniosek został rozpoznany, jednak nie ujawniamy jaką podjęliśmy decyzję - mówi prokurator Marta Zawada-Dydek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy nie zgodzili się jednak na wypuszczenie Katarzyny W. na wolność, bo w dalszym ciągu sprawdzają, czy kobieta działała sama. W. ma jeszcze jedną szansę na wyjście na wolność: w środę sąd zbada złożone przez jej adwokata zażalenie na tymczasowe aresztowanie.
Katarzyna W. jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci półrocznej Madzi. 24 stycznia zawiadomiła policję, że córka została porwana z wózka w centrum Sosnowca. Przez półtora tygodnia dziewczynki szukała cała śląska policja. W końcu zamarznięte zwłoki Madzi znaleziono w parku Żeromskiego. Matka przyznała, że córka wypadła jej z ręki i uderzyła głową o podłogę. Ze strachu wymyśliła wersję o porwaniu. Policja sprawdza, czy ktoś kobiecie pomagał w ukryciu ciała dziewczynki.
Udostępnij link: Facebook
Najnowsze wiadomości
-
Szefowa MFW: Grecja musi spełniać warunki pakietu ratunkowego
-
Z Krzesin na Alaskę. F-16 lecą na elitarne ćwiczenia [ZDJĘCIA]
-
"Żenujący" wynik Polski w corocznym raporcie dot. matek. Lepiej nią być na Białorusi, Węgrzech...
-
"W piątek nie spadliśmy przed Sejm z choinki" - Duda odrzuca możliwość kompromisu ws. "67"
-
Francja: sformowano nowy parytetowy rząd
-
'Uczmy się dialogu. To się historycznie opłaci' - Bortnowska dla TOK FM
-
USA i NATO nie będą prowadzić śledztwa smoleńskiego. "Zostawiamy to Polakom"
-
A2 nieprzejezdna na Euro, a minister Nowak stawia drogom "trójkę". "Polska zdała egzamin"
-
Prezesi TVP i PR: Spółki są w katastrofalnej sytuacji finansowej
-
Kaczyński teraz już musi przeprosić Agorę? Sąd odmówił przyjęcia kasacji

Komentarze (247)
halo halo, @ciotko_ltd: pytam się na jakiej podstawie wyrodna matka stwierdziła zgon swojej córeczki, nie będąc lekarzem? Jak przewietrzysz zwoje mózgowe to odpowedz.
Dziwne pokolenie, dziwni ludzie,dziwny kraj . Coraz mniej z tego rozumiem. starzeję się.
@hippolitkwas
Bo to nie ludzie. To - jak ich zowie prasa brytyjska - 'beasts from the East', postkomusze bydlo, gleboko stalinowskie w duszy i swiezo oderwane granatem od pluga, choc moze ma nawet licencjaty z Akademii w Radomsku czy Sorbony Grojeckiej.
Stosujesz nieprawidlowe typologie i dlatego tych 'ludzi' nie rozumiesz.
kopciuszek 72 -popieram w 100%.