Coraz więcej narkotyków w gimnazjach i podstawówkach

prot, IAR 2012-10-19
  • Narkotyki Fot. Policja

Wzrasta przestępczość narkotykowa w polskich szkołach podstawowych i gimnazjalnych. Jak wynika ze statystyk policyjnych w I półroczu tego roku ujawniono na terenie placówek prawie 500 przypadków handlu narkotykami. Dla porównania w całym ubiegłym roku było ich blisko 670.

Młodym ludziom oferuje się głównie marihuanę i amfetaminę. - Narkotyki nierzadko rozprowadzają na terenie szkolnych placówek sami ich uczniowie - mówi sierżant sztabowy Paweł Grygiel - rzecznik prasowy sądeckiej policji. Zdarza się, że są to wzorowi uczniowie.

O podejrzeniach co do handlu środkami odurzającymi coraz częściej informują policję nie tylko pedagodzy, ale i sami rodzice. Ta otwartość na współpracę jest coraz większa. Rodzice coraz częściej informują policję o niepokojących zachowaniach ich dzieci, albo że znajdują u nich przedmioty, które służą do konsumpcji narkotyków.

Problemem w szkołach podstawowych i gimnazjalnych są również częste wymuszenia, kradzieże, napaści na nauczyciela, bójki czy pobicia. Według danych policji, od stycznia do czerwca tego roku odnotowano blisko 20 tysięcy tego typu przestępstw.

Podziel się: Facebook

Komentarze (26)

  • micra

    Oceniono 52 razy 36

    To jest naturalna konsekwencja prohibicji. Dlaczego nie ma alkoholu w szkołach, papierosów od dealerów? Bo są dostępne, bo dealerzy nie mają na czym zarobić, a na narkotykach jak najbardziej. Rynek narkotyków należy do mafii, jeżeli narkotyki przestaną być zakazywane, jeżeli nie będzie prohibicji na nic to magicznie zniknie problem narkotyków.

    W USA w czasie prohibicji wzrosło spożycie, wzrosła ilość lokali za alkoholem (nielegalnych lokali rzecz jasna), w Polsce w czasie gdy alkohol był dostępny dopiero od 13-tej piło znacznie więcej osób, w UK w związku z ograniczeniem spożycia w lokalach po 23-ej ludzie pili znacznie więcej.

    Jeżeli ktoś przestanie zakazywać np. amfetaminy to wszyscy zaczną jej używać? Bzdura - zaczną tylko Ci, którzy chcą. A zresztą - kim są obywatele tego kraju - bydłem, niewolnikami, którym "pan" mówi, co mają robić?

    Niestety, politycy siedzą w kieszeni mafii i nikt nie przestanie zakazywać, bo to się mafii nie opłaci. A bzdury wygadywane przez Palikota i pomarańczową brać to tylko mydlenie oczu. Albo jestem wolny, albo nie. Jak nie jestem to Palikot będzie pozwalał mi sadzić i palić, bo wie doskonale, że dzieci kupią te hasła nie zagłębiając się w stan naszego kraju. Dalej będą niewolnikami, którym urzędnik powie, co mogą, a czego nie mogą palić lub pić.

  • turbo-liberal

    Oceniono 29 razy 25

    Oczywiście na problem przyjmowania etanolu już nikt nie zwrócił uwagi...

  • gadzina_polska

    Oceniono 34 razy 18

    No paczpan, a wprowadzenie religii do szkół miało sprawić, że uczniowie będą grzeczni. Ciekawe, czemu to nie działa? I to gdzie? Na katolickiej, bogobojnej Sądecczyźnie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX