Na Lubelszczyźnie wciąż nie da się dojechać do 15 wsi

Dt, PAP 2014-02-03
  • Zima na Lubelszczyźnie Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

- Do 15 wsi nie było rano dojazdu w powiecie hrubieszowskim (Lubelskie). Nadal nieprzejezdnych jest ok. 70 km dróg powiatowych - poinformował starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa. Do wieczora sytuacja ma ulec poprawie.

W powiecie hrubieszowskim jest ok. 570 km dróg powiatowych. W ubiegłym tygodniu niemal wszystkie zostały zawiane śniegiem. W poniedziałek rano zaspy blokowały jeszcze ok. 70 km dróg. - Wiatr już ustał, ale śnieg zrobił się ciężki. Mamy nadzieję, że do wieczora te drogi już będą przejezdne - powiedział Kuropatwa.

Na drogach powiatowych pracują 4 pługi wirnikowe, 5 samochodów i ciągnik z pługami lemieszowymi oraz ładowarka. To sprzęt starostwa powiatowego. Wykorzystywany jest także pług wirnikowy i ładowarka z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Miało być więcej sprzętu z dróg krajowych, ale nie dojechał. Pomaga natomiast dużo sprzętu z gmin - zaznaczył Kuropatwa.

Zajęcia w szkołach odwołane

Z powodu trudnej sytuacji na drogach w dwóch gminach powiatu hrubieszowskiego, Mircze i Dołhobyczów, odwołano dziś zajęcia w szkołach. W Lubelskiem w niedzielę zakończyły się szkolne ferie zimowe. W sumie, jak informuje lubelska "Gazeta Wyborcza", zamknięto 28 szkół.

Jak poinformowało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, w województwie lubelskim pracują dwa śmigłowce. Policjanci i pogranicznicy udzielają pomocy, dostarczając produkty żywnościowe i lekarstwa dla osób potrzebujących - poinformował rzecznik prasowy MAC Artur Koziołek.

Osoby odcięte od świata, które potrzebują pomocy, mogą dzwonić na całodobowy, bezpłatny numer 987, a także na numer (81) 74 24 354 - obsługiwany przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie.

MAC informuje, że wciąż ograniczony jest dojazd do 26 miejscowości w powiecie hrubieszowskim. Nieprzejezdne są drogi na terenie gmin: Hrubieszów (trzy odcinki powiatowych i ok. 20 proc. gminnych), Trzeszczany (ok. 60 proc. gminnych), Uchanie (dwa odcinki dróg powiatowych i dwa gminnych), Mircze (cztery odcinki powiatowych i ok. 50 proc. gminnych), Dołhobyczów (pięć odcinków powiatowych i ok. 90 proc. gminnych) i Horodło (dwa odcinki powiatowych i ok. 60 proc. gminnych).

Utrudnienia są także w powiecie krasnostawskim, gdzie nieprzejezdne są drogi na terenie gmin: Kraśniczyn, Siennica Różana, Łopiennik Górny, Krasnystaw i Żółkiewka. W powiecie tomaszowskim nieprzejezdnych jest dziewięć odcinków dróg powiatowych o długości ok. 28 km.

Z kolei w powiecie zamojskim nieprzejezdne są drogi gminne na terenie gmin: Komarów (cztery odcinki ok. 3 km), Grabowiec (cztery odcinki ok. 3,5 km) i Miączyn (dwa odcinki ok. 0,5 km). W powiecie lubelskim nieprzejezdne są natomiast drogi gminne na terenie gmin: Bychawa (jeden odcinek ok. 2 km), Zakrzew (jeden odcinek około 200 m) i Krzczonów (dwa odcinki ok. 2 km).

Jak informuje MAC, wszystkie drogi krajowe, na których pracuje 311 pługosolarek, są przejezdne.



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>
Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Podziel się: Facebook

Komentarze (39)

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 28 razy 22

    klimat taki i juz
    za komuny byl taki wynalazek PLOTKI PRZECIWSNIEZNE ktore skutecznie chronily drogi przed zawiewaniem

  • siwywaldi

    Oceniono 35 razy 21

    @niezyczliwypisiorom
    który napisał: "za komuny byl taki wynalazek PLOTKI PRZECIWSNIEZNE ktore skutecznie chronily drogi przed zawiewaniem"

    Owszem był, ale spróbuj dziś postawic coś takiego chłopu na JEGO polu ! ZWŁASZCZA na Lubelszczyźnie albo w krakowskim..... :-)
    Zaraz uzna że trzeba mu za to zapłacic co najmniej ze dwa tysiące, albo stwierdzi że skoro płot stoi na jego polu, to po sezonie jest jego

  • dziadekjam

    Oceniono 23 razy 17

    Zrobiono jakąś "medialną kampanię na temat "odciętych wsi" z powodu śnieżyc. W Polsce na bieżąco są "odcięte wsie", a to z powodu zalanych dróg, a to z powodu zerwanego mostu, powywracanych na drogę drzew itd., itp. Zastanawiające jest raczej co się chce przykryć tym "szumem medialnym"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX