Raport Stratfor: Rosja chce odbudować potęgę. Ukraina to jeden z etapów

Prot, PAP 2014-03-04
  • Władimir Putin Fot. RIA Novosti

Rosja stara się odbudować swoją potęgę. Gdyby Zachód wciągnął Ukrainę w swoją strefę wpływów, Rosja czułaby się bezbronna, toteż Kreml będzie się koncentrował na zyskaniu kontroli nad Ukrainą, zanim postanowi dalej rozszerzyć strefę wpływów - pisze Stratfor.

Analiza Stratforu, dotycząca intencji Rosji w odniesieniu do Ukrainy i całego regionu, to w dużej mierze powtórka prognoz sformułowanych przez George'a Friedmana, założyciela tego amerykańskiego ośrodka badawczego, w książce "Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek". Friedman stawia w książce tezę, że po okresie chaosu i osłabienia Rosja stara się odbudować swoją imperialną pozycję, choć podyktowane jest to w większym stopniu poczuciem zagrożenia niż wolą ekspansji.

Długookresowy plan Rosji

Przełomowym momentem w rosyjskiej historii był dla Moskwy okres, gdy po upadku Związku Radzieckiego Ukraina zaczęła się zbliżać do Zachodu. "Pomarańczowa rewolucja to okres, w którym dla Rosji definitywnie skończył się postzimnowojenny świat. Rosjanie uznali, że Stany Zjednoczone usiłują wciągnąć Ukrainę do NATO, przygotowując tym samym scenę, na której ma się dokonać dezintegracja Rosji" - napisał Friedman w wydanej w 2009 roku książce.

W jego ocenie już wtedy Moskwa zaczęła - powoli i stopniowo - realizować strategię umacniania swoich wpływów na terytoriach należących niegdyś do Związku Radzieckiego. I taki jest plan działania Kremla na następną dekadę - uważa szef Stratforu. "Punktem zapalnym będzie (w XXI wieku), wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, zachodnia granica Rosji" - napisał Friedman.

Rosja nie jest w stanie w najbliższych dekadach odzyskać statusu globalnego mocarstwa, ale zrobi wszystko, by stać się potęgą regionalną. "A to oznacza zderzenie z Europą" - prognozuje Stratfor.

"UE uzależniona od surowców z Rosji, jak od heroiny"

Europa zaś nie rwie się do żadnej próby sił, ponieważ mimo istnienia Unii Europejskiej nie jest wystarczająco zintegrowana i spójna, a Niemcy - oddzielone od Rosji sporym buforem - znajdują się teraz w wygodnym położeniu, w którym wolą się skoncentrować na swojej polityce gospodarczej. UE nie chce konfrontacji z Kremlem również dlatego, że jest uzależniona od rosyjskich surowców energetycznych "jak od heroiny". "Niemcy i Europa Wschodnia są głęboko zależne od rosyjskiego gazu. Jeśli dodać inne jej surowce, Moskwa może wywierać na Europę znaczącą presję" - ocenia Stratfor.

Rosja jest teraz zamożniejsza niż dawniej i wykorzysta znaczną część swoich środków, by tworzyć wokół siebie strefy buforowe. Pierwszym etapem będzie "uzyskanie de facto kontroli" nad takimi krajami, jak Ukraina. "Następnym - stworzenie kolejnej warstwy zależnych państw-buforów, poza dawnymi granicami Związku Radzieckiego" - prognozuje Friedman.

Kolejny etap konsolidowania jej wpływów "polegać będzie - jak zawsze w przypadku Rosji, która robiła to od dawna - zapobieganie powstawaniu antyrosyjskich koalicji" - czytamy w "Następnych stu latach". Rosja wciągnie zatem Ukrainę w swoją orbitę, a "rosyjskie siły będą rozlokowane wzdłuż polskiej granicy. Stanie się to - jak sądzę - w połowie drugiej dekady XXI wieku" - napisał Friedman w swej książce.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Podziel się: Facebook

Komentarze (142)

  • Gość: Sill Dementy

    Oceniono 215 razy 133

    to ile nam zostało lat, z takimi debilami w sejmie?

    O wszystkich piszę.

    Zero pomysłu na przyszłość, na to, aby Polska była ważna w Europie i świecie.
    Za to mają krzyż do obrony!

    Ile lat to zajmie?

    Watykanizm też nie pomoże, znamy to też z historii.

  • readme.txt

    Oceniono 135 razy 95

    Tak naprawe tu nie chodzi o ROsję, bo Rosja miałaby lepsze zycie jako państwo demokratyczne. Tu chodzi o to, że pewna grpka KGBowców chce się utrzymać przy władzy i nakraść ile tylko się da.

  • miroo

    Oceniono 69 razy 61

    Stały przedstawiciel Rosji przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow ocenił we wtorek, że praktyczne działania wobec Rosji, jakie zapowiedzieli ministrowie spraw zagranicznych UE w związku z konfliktem na Krymie, są "skromniejsze niż ich oświadczenia polityczne".

    oni już się z was nawet śmieją i plują w twarz..

  • Gość: Marek Kedziora

    Oceniono 53 razy 33

    W tej samej książce wieszczył , że Polska wyrośnie na regionalne mocarstwo

    Jedno z drugim się kuci - bo albo będzie kordon sanitarny (który de facto istnieje od rozpadu ZSRR - patrz Republiki Bałtyckie ; Białoruś; Ukraina ) i żadnego mocarstwa przy nim nie będzie oprócz Rosji , bo gdyby miało się pojawić jakieś to prewencyjnie należałoby to państwo zlikwidować (wersja mocarstwowa Rosja)

    Albo

    Będzie mocarstwa Polska i słaba Rosja.

    Co więcej mogę powiedzieć tyle: to Polska jest jednym z tych państw leżących w tym kordonie sanitarnym dla Niemców.

  • vomitorium1

    Oceniono 30 razy 26

    "UE nie chce konfrontacji z Kremlem również dlatego, że jest uzależniona od rosyjskich surowców energetycznych "jak od heroiny""
    a rosja od pieniędzy i technologii ue
    uzależniona jest jak "jak od heroiny"
    (tylko czasy się zmieniają
    i rosja ma zamiar robić interesy z chinami i koreą południową
    (w lutym miała podpisać umowę na 30 lat))

  • kalebas

    Oceniono 58 razy 18

    Kierunku w którym zmierza świat nie da się odwrócić.
    Putin stoi więc na z góry straconej pozycji - postępu nie da się zatrzymać.
    Niestety Rosja jest na tyle silna, że nie wiadomo jakie mogą być koszty tego postępu.
    To stanowi największe zagrożenie.

  • rave8

    Oceniono 29 razy 17

    Jeszcze niedawno lewackie bubki od Michnika krzyczały że Polska za dużo wydaje na armię, że nie ma sensu się zbroić. Wypowiadały się takie autorytety i znawcy tematu jak Kazia Szczuka, Magdalena Środa i Maria Peszek.
    Wbijcie sobie do swoich pustych łbów że położenie naszego kraju od wieków jest problematyczne dla Rosji i nie tylko. W dalekosięznych planach Rosji Polska jest objęta ich strefą wpływów i niezależnie czy należymy do UE czy do stowarzyszenia Państw zakrzywiających banany.

  • bruthal

    Oceniono 36 razy 16

    Przyjmijmy Ukrainę do UE
    Wiek emerytalny mężczyzn 60.00
    Wiek emerytalny kobiet 56.00
    Stopa bezrobocia 7.60
    Becikowe na 1 dziecko 3 000 Euro, na drugie 6000 euro, na trzecie 11000 euro, na czwarte i więcej 12000 euro
    Po roku max dwóch zrobią kolejny majdan tym razem anty UE

  • dziadekjam

    Oceniono 50 razy 10

    "Gdyby Zachód wciągnął Ukrainę w swoją strefę wpływów, Rosja czułaby się bezbronna..."
    ================================================================
    Gdyby Rosja wciągnęła Meksyk lub Kanadę w swoją strefę wpływów albo Włochy lub Hiszpanię, to Zachód by z radości skakał do góry...??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX