CyberKnife - radykalna broń w walce z wczesnym stadium raka

han, PAP 2011-01-28

Pierwsi pacjenci chorzy na nowotwory przeszli w piątek zabiegi naświetlania w pracowni CyberKnife w Instytucie Onkologii w Gliwicach. Cybernetyczny nóż pozwala skrócić radioterapię z kilku tygodni do nawet 5 dni.

Podczas naświetlania CyberKnifem pacjent leży na leżance, patrząc na podświetlony sufit ozdobiony zdjęciami kwitnących jabłoni. Przypominający ptaka robot porusza się nad nim w różnych kierunkach, emitując wskazane przez lekarzy, wyliczone na podstawie wcześniejszych dokładnych badań dawki promieniowania.

Pierwszym naświetlanym pacjentem był 34-letni Tomasz Wieczorek z Siemianowic Śląskich, chorujący na raka płuca z przerzutem do kręgosłupa. - Ucieszyłem się, jak mnie wybrali do tego leczenia. Zawsze to, co nowe, a już sprawdzone gdzie indziej, daje nową szansę - powiedział. Jako kolejny naświetlany był 80-letni Edward Słaby, chorujący na raka prostaty. - Są duże emocje, ale i nadzieja w związku z tym nowym sprzętem - mówił.

CyberKnife pozwala leczyć bardzo niewielkie zmiany. - Nóż cybernetyczny jest jakby namiastką ręki chirurga, powiedziałbym, że nawet bardziej precyzyjną - mówił dyrektor Centrum Onkologii - Instytutu im. M. Skłodowskiej - Curie w Gliwicach prof. Bogusław Maciejewski. - To nie jest złota broń na wszystkie nowotwory, ale to bardzo skuteczne narzędzie w walce ze wczesnymi i małymi zmianami nowotworowymi, takimi, które nie wymagają leczenia operacyjnego, jak np. początkowy, niezaawansowany guz mózgu. Jest szczególnie skuteczny w leczeniu nowotworów w obrębie głowy, rdzenia kręgowego, miednicy - wyliczał zalety nowego urządzenia.

Prof. Maciejewski szacuje, że spośród 70 tys. chorych, którzy rocznie są w Polsce leczeni promieniami, ok. 4 tys. będzie wymagało zastosowania tej metody. Ponieważ Ministerstwo Zdrowia zaakceptowało program "Sieć CyberKnife w Polsce", w najbliższych latach powstanie kolejnych kilka ośrodków wyposażonych w taki sprzęt. - Na jeden ośrodek przypadnie ok. tysiąc chorych i to jest proste do zrealizowania nawet bez listy oczekujących - ocenił profesor.

Średni koszt świadczenia z wykorzystaniem CyberKnife to ok. 30 tys. zł. Aby weszło do koszyka świadczeń, wycenę tę musi jeszcze zaakceptować Agencja Ochrony Technologii Medycznych. - Będziemy kupować tyle, ile pan profesor zakwalifikuje do tej metody, a aparat zrobi - zapewniła minister Kopacz.

Gliwickie urządzenie kosztowało 20 mln. Połowę sfinansowano ze środków Ministerstwa Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, pozostałą część ze środków gliwickiego instytutu.

Podziel się: Facebook

Komentarze (3)

  • Gość: Stanislaw Cieslak

    0

    to jest chore co mowia o naswietlaniu to zabija jeest ok 200 bioterapererutow ktorzy uzdrawiaja jak kiedys jezus sproboj bo to jest prawda

  • emerytka44

    0

    Podziwiam Panią .Życzę zdrowia i wytrwałości.

  • zigzaur

    0

    Tytuł sformułowany tak, jakby chodziło o jakieś nowe oprogramowanie przeciwko wirusom i innemu paskudztwu z sieci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX